
Skąd pomysł na bajki…
Dlaczego zaczęłam je pisać? Nie planowałam, że naprawdę wydam książkę. Owszem, gdzieś na liście marzeń miałam taki punkt: „Napisać własny zbiór bajek terapeutycznych dla dzieci i rodziców”. Zawsze wierzyłam, że marzenia mają siłę – dodają odwagi, kiedy brakuje pewności, i podsuwają nam kierunek, zanim wiemy, że chcemy nim iść.
Pierwsza bajka powstała przypadkiem, z potrzeby serca, na konkurs. Wtedy jeszcze nie myślałam, że będzie początkiem większego świata. A jednak… to była iskra. Mały początek, który uruchomił całą lawinę.
Dziś trzymam w rękach zbiór bajek o emocjach dzieci, inspirowanych prawdziwymi historiami pociech, z którymi pracuję. Każdy bohater ma swój głos, swoje lęki, marzenia i pytania – i każde z tych opowiadań to prawdziwa historia, którą ubrałam w język lasu i opowieści.
I wiem jedno – czasem wystarczy jedno małe „spróbuję”, żeby coś, co wydawało się odległe i nierealne, stało się częścią naszego życia.
